Mamy już wtorek a mi się wydaje, że cały czas tkwię w poniedziałku. Dziś miałam bardzo zakręcony dzień i niestety jutro chyba nie będzie lepiej. Jedyne co udało mi się bardzo pozytywnie załatwić to parking dla mojego bombelka przyjedzie do mnie w weekend. Ale ja niestety jadę do Poznania, z jednej strony bardzo się cieszę, ale z drugiej wydaje mi się, że powinnam sobie zrobić przerwe w jeździe pociągami, bo zwariuję za chwile.
Weekend był koszmarem chociaż nie tak jak ostatnio, szybko minął i ...i minął. Natomiast wpominam bardzo miło poprzedni tydzień. Zastanawiałam się czy chciałabym tak na zawsze... ale chyba nie! co za szybko to nie zdrowo, więc niech zostanie, tak jak jest, ja tutaj a on tam. Nie muszę się spieszyć z niczym, a tymbardziej nie chcę z nikim mieszkać, chcę być sama, muszę pobyć sama i muszę nauczyć się samodzielności i chcę umieć się rozstać, aby nie tęsknić za każdym razem kiedy wyjadę na parę dni. To chyba dobry plan,oczywiście nie oznacza to, że nie chcę zbudować czegoś stabilnego. Ale z doświadczenia wiem, że nie da się nic takiego zbudować będąc przyklejona do nogawki, muszę mieć swoja przestrzeń życiową i swoje sprawy. A niestety prawda jest taka, że ostatnio na każdym kroku widzę, że już nie jestem taka młoda, że mam zaraz 25 lat a to najwyzszy czas aby ustatkować swoje życie, w moim mniemaniu oznacza, to abym dokładnie wiedziała kim chcę w życiu być, co robić, wyznaczać cele i je realizować. Chyba życie przestało być zabawą jednak nie znaczy to, że nie należy traktować go z dystansem i czasem zamknąć oczu i skoczyć.... tak więc żyje dalej, nie tęsknię, bo nie mam na to czasu, jescze będe miała czas na to aby się z kimś zestarzeć, a teraz będę robić to co mi się podoba i tyle. Jak bede chciała wyskoczyć na zakupy do Londynu to wyskoczę, jak będę chciała podskoczyć w góry na weekend to pojadę, jak będę chciała zrobić tatuaż to też zrobię, a jak zdecyduję się założyć soczewki, to zdejmę okulary, a jeśli będę chciała założyć rodzinę, urodzić dziecko i zbudowac dom, to... zrobię to! Jak tylko będę chciała....! dlaczego? bo czuję, że żyję mimo napietego grafiku robię to co chcę, dla siebie, dla mojej przyszłości - egoistycznie no tak wiem, ale aktualnie tak ma zostać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz