Nasze życie polega na wyznaczaniu sobie celów i ich realizacji, ale co wtedy kiedy wymagania podczas dążenia do celu przerastają nasze możliwości... Czy należy się poddać, czy może po prostu przezwyciężyć swoje obawy. Teoretycznie wszystko jest dla ludzi, ale czy dla wszystkich. Nie możemy przecież być najlepsi w każdej dziedzinie.
Słabości należy pokonywać, ale jeśli się poddamy i ich nie pokonany, pozostaniemy słabi? Czy ktoś wtedy przestanie nas kochać, czy będzie uważał nas za gorszych od siebie? Może tak, ale wtedy to oznacza, że ta osoba nie jest warta nawet naszej przyjaźni.
Jeśli jesteśmy z kimś na dobre i złe, nie możemy oczekiwać od drugiej osoby cudów. Musimy przyjąć ją taką jaką jest ze wszystkimi wadami, zaletami, z możliwościami i słabościami. Nie każdy potrafi latać i nie każdy pływać. Ważne jest jednak to, aby umieć znaleźć ten złoty środek i pogodzić się z rzeczywistością. Natomiast chęć samodoskonalenia się to już inna sprawa, tylko co jeśli za jakiś czas to wszystko szlag może trafić... Całe szczęście to tylko myśli teoretyczne, nie wolno nam sądzić, że coś może nam nie wyjść.
I nieważne czy pokonamy nasze słabości, czy nie. Powinniśmy wierzyć, że nam się uda...
Dlatego kochana Basiu, nie poddam się! Mimo lęków, obaw i trosk - postaram się dać radę. Wiem, że mocno mnie wspierasz i będziesz ze mną do końca, bez względu na wszelkie rezultaty... dziękuję!:)
Kochana Moja Madziu! Aż mi się papa śmieje jak to czytam i trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Buziaki Basia;*
OdpowiedzUsuń